Pop and Rock Music in the 70's - 80's in POLAND
One of the most important events of the 1970s for the Polish people was definitely the election of Karol Wojtyła for the new Pope, John Paul II. Moreover, Polish football team was the third team in World Football Cup in 1974. When it comes to political and economical issues, it was the time of Edward Gierek in Poland as well as the time of workers' strikes. It was the time when disco, progressive and hard rock were gaining more and more popularity. In the 19080s Solidarność was created in Poland. It was the time of the Martial Law in Poland and the end of PRL. When it comes to music, disco polo started to gain popularity.
Krzysztof Krawczyk

external image The-Singles-Album_Krzysztof-Krawczyk,images_big,19,SON5-2.jpg
external image z8687901Q,Krzysztof-Krawczyk.jpg
external image krawczyk_akpa_jw_0242_1238664616.jpg


Krzystof Krawczyk was born on 8th September 1946 in Katowice. He is a Polish pop singer. Krawczyk has learned to play the guitar on his own, whereas his vocal abilities were practised when he attended secondary school of music in Łódź.
He has been married three times. His first wife was Grażyna Adamus, whom he knew from school, but that marriage lasted only a short time. He has a grown-up son with his second wife, Halina Żytkowiak.
At present, Krawczyk lives in a small village of Grotniki near Łódź with his third wife, Ewa, as well as their three daughters whom they adopted.





The lyrics:

Bo jesteś ty

Na zewnątrz mgła, tylko ziąb i deszcz
A dla mnie świat w ciepłym świetle świec
Powietrze ma elektryczny smak
Chciałbym tak trwać nawet tysiąc lat


Bo jesteś Ty
Znów przy mnie budzisz się
Bo jesteś Ty
I wciąż czuję, że...
Bo jesteś Ty
Cóż więcej mógłbym chcieć?
Bo jesteś tu
I proszę zostań już


Ja chciałbym tak zawsze biec pod wiatr
Nie liczyć dni, ciągle zmieniać twarz
Sprawić by czas wciąż omijał mnie
Wszystko to już dziś nie liczy się


Bo jesteś Ty
Zaczynasz ze mną dzień
Bo jesteś wciąż
Gdy zaczyna się noc
Już wszystko mam
Cóż więcej mógłbym chcieć?
Bo jesteś Ty
I zawsze tu bądź










Marek Grechuta

external image Marek_2.jpg
external image marek-grechuta-anawa-xl-0601-back_v2.jpg
external image z3674408Q,Marek-Grechuta.jpg



Marek Grechuta was born in Zamośc. He was a Polish singer, a songwriter, a composer and a lyricist. He studied architecture at the Cracowian University of Technology. There he met the composer Jan Kanty Pawluśkiewicz, with whom he founded the students cabaret "Anawa" in 1967. In the same year he was awarded the second place in the 6th National Contest of Student Musicians in Poland.
Marek Grehuta was maried to Danuta and he had a son Łukasz.
Marek Grehuta had a lot of hit songs.




The lyrics:

Nie dokazuj


Było kiedyś w pewnym mieście wielkie poruszenie
wystawiano niesłychanie piękne przedstawienie
wszyscy dobrze się bawili , chociaż był wyjątek.


Młoda pani w pierwszym rzędzie wszystko miała za nic
nawet to że śpiewak śpiewał tylko dla tej pani
i choć rozum tracił dla niej, śmiała się, klaskała


W drugim akcie śpiewak śpiewał znacznie już rozważniej
młoda pani była jednak ciągle niepoważna
aż do chwili, kiedy nagle , nagle wśród pokazu
padły słowa :


Nie dokazuj , miła nie dokazuj
przecież nie jest z ciebie znowu taki cud
nie od razu , miła nie od razu
nie od razu stopisz serca mego lód


Innym razem zaproszony byłem na wernisaż
na wystawy późną nocą w głębokich piwnicach
czy to były płótna mistrza Jana czy Kantena
nie pamiętam tego.


Były tam obrazy wielkie , płótna kolorowe
z nieskromnymi kobietami szkice nastrojowe
całe szczęście , że natura martwą jednak były


Nie dokazuj , miła nie dokazuj .....

Była także inna chwila , której nie zapomnę
Był raz wieczór rozmarzony i nadzieje płonne
przez dziewczynę z końca sali podobną do róży
której taniec w sercu moim święty spokój zburzył


Wtedy zdarzył się niezwykły, przedziwny wypadek
sam już nie wiem jak to było
trudno opowiadać
jedno tylko dziś pamiętam
jak jej zaśpiewałem:


"Usta milczą , dusza śpiewa
usta milczą , świat rozbrzmiewa "


lecz dziewczyna nie słyszała
tańcem już zajęta
w tańcu komuś zaśpiewała to co tak pamiętam


"Nie dokazuj ,miły nie dokazuj
przecież nie jest z ciebie znowu taki cud
nie od razu, miły nie od razu
stopisz serca mego lód"


Nie dokazuj ,miła nie dokazuj
przecież nie jest z ciebie znowu taki cud
nie od razu , miła nie od razu
nie od razu stopisz serca mego lód !









Republika


external image 82-85_Republika,images_big,10,SON39-2.jpg
external image Republika.jpg

external image 06_republika_katowice_10-12-1982_fot_ireneusz-kazmierczak.jpg


The group was formed In 1981 in Toruń. From the beginning it was connected with the Students' Club "Od Nowa" in Toruń. It was the music club at the university of Mikołaj Kopernik in Toruń, where Republika used to have concerts and rehearsals. Because of some misunderstandings among the members of the band, Republika has suspended their activity in 1986 but it came back on stage in 1990. In 1990s the band had a lot of concerts and they recorded new albums. They played post punk and new wave. In 2001, after the death of the leader and vocalist Grzegorz Ciechowski, the band has definitely broken up.




The lyrics:

Mamona


Napisałem dziś piosenkę, już jest nieźle, już jest pięknie,
Ale chcę, by była ta wyłącznie dla Mamony.
Ani słowa o miłości, o podłości, polityce
I o niczym innym, nic bez znaczeń dodatkowych.


Najpierw Ty, długo, długo nic, tylko Ty, dla ciebie piszę.
Tylko Ty, po Tobie nie ma nic, dziś piszę dla Mamony.


Ile razy to słyszałem, że ktoś kocha, nie wierzyłem,
Bo jak wierzyć w to, gdy ktoś wyznaje dla Mamony.
Ta piosenka jest prawdziwa, ja tu śpiewam, w przekonaniu,
Że nic nie przeżywam, tylko muszę coś zarobić.


Najpierw Ty, długo, długo nic, tylko Ty, dla Ciebie piszę.
Tylko Ty, po Tobie nie ma nic, dziś piszę dla Mamony.


Ta piosenka jest pisana dla pieniędzy !
Ta piosenka jest śpiewana dla pieniędzy !
Ta piosenka jest nagrana dla pieniędzy !
Ta piosenka jest wydana dla pieniędzy !


Nie traktuję Cię jak głupca, ja zakładam, że Ty słuchasz
I że widzisz to, ja dzisiaj piszę dla Mamony.
Tak, jak żadna prostytutka nie całuje nigdy w usta
Tak i ja odpuszczam sobie wszystkie moje strofy.


Najpierw Ty, długo, długo nic, tylko Ty, dla Ciebie piszę.
Tylko Ty, po Tobie nie ma nic, dziś piszę dla Mamony.


Ta piosenka...

Najpierw Ty, długo, długo nic, tylko Ty, dla Ciebie piszę.
Tylko Ty, po Tobie nie ma nic, dziś piszę dla Mamony.


Ta piosenka...








Anna Jantar

external image 4zq5no2.jpg
external image jantar.jpg
external image 20a.jpg
external image 200_169023673449f35f58c4a70.jpg


Anna Jantar, whose surname was Szmeterling before she got married, was born on 10th June 1950 in Poznań. She died on 14th march 1980 in Warsaw in a plane crash in Okęcie. She was a Polish singer and an artist. She was a graduate of the middle music school in Poznań. She started her artistic career in 1968 as Anna Szmeterling. In 1969 she sang in a music group called "Waganci". Among others, her most popular song is “Co ja w tobie widziałam”. In 70 year-time she was the best Polish singer. In 1973 in Opole she performed her first solo hit: “Najtrudniejszy pierwszy krok”. She also sang with Budka Suflera and Perfekt.



The lyrics:

Nic nie może wiecznie trwać

Znajomy adres, te same schody
I nagły przestrach u drzwi
A może to wszystko się śni
Zwyczajne kwiaty na parapecie,
Po katach też zwykły kurz
A jesli to przepadło już...

Lęk, głuchy lęk na dnie skryty gdzies

Wtedy dziwisz się, że tak kocham nieprzytomnie
Jakby zaraz swiat miał się skończyć
Kiedy pytasz mnie: czemu rzucam się jak w ogień
Wprost w ramiona twe, myslę sobie

Ref.
Nic nie może przecież wiecznie trwać
Co zesłał los trzeba będzie stracić
Nic nie może przecież wiecznie trwać
Za miłosć też przyjdzie kiedys nam zapłacić

I tylko cisza, i nasze ręce i mysl koląca jak cierń
A jesli tak naprawdę jest

Wtedy dziwisz się, że tak kocham nieprzytomnie
Jak by zaraz swiat miał się skończyć
Kiedy pytasz mnie: czemu rzucam się jak w ogień
Wprost w ramiona twe, myslę sobie

Ref.
Nic nie może przecież wiecznie trwać
Co zesłał los trzeba będzie stracić
Nic nie może przecież wiecznie trwać
Za miłosć też przyjdzie nam zapłacić

Nic nie może przecież wiecznie trwać
Co zesłał los trzeba będzie stracić
Nic nie może przecież wiecznie trwać
Za miłosć też przyjdzie kiedys nam zapłacić








Budka Suflera

external image Budka+Suflera+budka.jpg
external image Budka+Suflera++z+Borysewiczem.jpg
external image budka-suflera-collection-9593006-box4-front.jpg
external image budka-suflera-bilety-1.jpg



Poland’s all time best rock band which was started in 1969 in Lublin by Krzysztof Cugowski. Krzysztof Cugowski was born in 1950 in Lublin. He is a very famous polish rock singer.
Budka Suflera play hard and prog rock. In 1969 the band played with jam sessions by Krzysztof Cugowski, Krzysztof Brozi,Janusz Pędzisz and Jacek Grün. They performed cover versions of Mayall, Hendrix and Led Zeppelin in local venues and disbanded after making a few radio recordings and several concerts. After few member changes the band finally made in March 1974 to be their first major recording, "Sen o dolinie" as the Polish cover of "Ain't no Sunshine" by Bill Withers.In 1900 Budka Suflera published their first polish rock CD. After 7 years they sold over 1 milion copies of the album "Nic nie boli tak jak życie".


The band consists of five members:
  • Krzysztof Cugowski – vocals
  • Romuald Lipko - keybords
  • Tomasz Zeliszewski - drums
  • Mirosław Stępień - bass guitar
  • Łukasz Pilch - guitar



The lyrics:

Nic nie boli tak jak życie


Co jest za tą siódmą górą, tam ?
Obraz, który czasem śni się nam,
mały chłopiec z piłką bawi się,
nad podwórkiem krąży jego śmiech.
Obraz przeskakuje niby slajd
wiosna, drzewo, ławka, jakiś park.


Chłopiec trochę podrósł, siedzi sam,
stracił pierwszą miłość, żal go nam!
Te obrazy bolą dziwnie tak,
te obrazy z nim,
niespodzianie w oczy pieką jak,
jak gryzący dym
i zgadywać nawet nie chcesz, nie
kim on może być.
Te obrazy prześladują Cię
nie chcesz o nich śnić.


Nic nie boli, tak jak życie,
nic nie boli nas,
to olśnienie i odkrycie,
że przemija czas.
To odkrycie i olśnienie,
że nas będzie brak.
Nic nie boli jak istnienie,
nic nie boli tak!


I ostatni obraz, który znasz,
w lustrze przegranego chłopca twarz.
Te obrazy dziwnie bolą tak,
te obrazy z nim.
Niespodzianie w oczy pieką jak,
jak gryzący dym
i zgadywać nawet nie chcesz, nie
kim on może być.
Te obrazy prześladują Cię,
nie chcesz o nich śnić


Nic nie boli, tak jak życie,
nic nie boli nas,
to olśnienie i odkrycie,
że przemija czas.
To odkrycie i olśnienie,
że nas będzie brak.
Nic nie boli jak istnienie,
nic nie boli tak!











Violetta Villas



external image violetta---villas.jpg
external image Violetta-Villas.jpg

Violetta Villas's real name was Czesława Maria Gospodarek. She was born in 1938 in Heusy, now a district of Vierviers. She started learning solo singing in a music school in Szczecin. Later, she was a student of Gisela Posch in Wrocław and her teacher was also Eugenia Klopek Falkowska in Warszawa. She quit opera career and decided to perform pop music instead. She started her career in 1960s performing in the Polish Radio. She sang during the Sopot Music Festival in 1961, too. She was successful abroad as well, mostly in France and in the USA. She died in 2011.




The lyrics:

Dla Ciebie miły


We włosach kliwii kwiat, dla ciebie miły,
kolczyków ciepły blask, dla Ciebie miły.
Pudruję nosek i węgielkiem czernię brwi,
szal cienki jakby z mgły, dla ciebie miły.


Korali sznurki trzy, dla ciebie miły,
dobrze, że siostry mi pożyczyły.
Pierścionek miota skry i jak prawdziwy lśni,
lusterko powiedz czy nie ładnie mi?


Choć jeden raz, żebym była tak piękna.
Dziś, właśnie dziś, bo wieczorem na bal
z tamtą druga masz przyjść.
Spostrzegasz mnie, nagle serce ci pęka,
ta scena mi, każdej nocy się śni,
od wieczora po świt.


We włosach kliwii kwiat, dla ciebie miły,
kolczyków ciepły blask, dla Ciebie miły.
Pudruję nosek i węgielkiem czernię brwi,
szal cienki jakby z mgły, dla ciebie miły.


Korali sznurki trzy, jak mi w nich ładnie,
że dziś płakałam nikt nie odgadnie.
Przyjdź ukochany, przyjdź, ubawisz ty się dziś,
lusterko mówi mi, że mogę iść.


We włosach kliwi kwiat, dla ciebie miły,
kolczyków ciepły blask, dla ciebie miły.
Pudruję nosek i węgielkiem czernię brwi,
szal cienki jakby z mgły, dla ciebie miły.


Korali sznurki trzy, jak mi w nich ładnie,
że dziś płakałam nikt nie odgadnie.
Przyjdź ukochany, przyjdź, ubawisz ty się dziś,
lusterko mówi mi, ze mogę iść!





Mieczysław Fogg

external image mieczyslaw-fogg-znany-i-nieznany-vol-4_0_b.jpg
external image 8026plyta_mieczys%C5%82aw_fogg.jpg


His real name was Mieczysław Fogiel. He was born in 1903 in Warszawa, he died in 1990 in Warszawa. His parents owned a small shop, his father worked for the Polish railways. Mieczysław was injured during the Polish-Russian war in 1920. Later, he worked for the Polsh railways too, selling tickets until 1935. He was a member of the choir in church in Krakowskie Przedmieście, a district of Warszawa. His talent was noticed and so he started learning singing in the Music School in Warsaw, where his teacher was Jan Łysakowski. His teachers were also: Eugeniusz Mossakowski, Wacław Brzeziński, Ignacy Dygas, Stefan Belina-Skupiewski, Adam Didur and Stanisław Kopf. He started his career as a member of a band performing during weddings and funeral meetings. He started being famous when he won the competition in the Polish Radio. During the time of the Second World War he stayed in Warszawa and helped Jewish people find shelter and food, e.g. his ex-teacher Kopf. He performed live in over 16,000 concerts worldwide.


The lyrics:

Co nam zostało z tych lat

Dawne dni, czułe dni, wonią bzów przepojone
Wiosna we krwi, szumiał złoty nasz śpiew
Dziś jesień łka, lecą dziś zwiędłe liście z drzew
I bolesny sen mi się śni - z nocy i dni minionych.

Co nam zostało z tych lat miłości pierwszej
Zeschnięte liście i kwiat w tomiku wierszy
Wspomnienia czułe i szept i jasne łzy co nie schną
I anioł smutku co wszedł i tylko westchnął.

W jeden cień, w jeden dźwięk, w jedną pieśń melancholii
Złączył nas los - płyńmy razem w tę dal!
Czy szczęście to, czy śmierć, czy serdeczny żal
To na zawsze nasze już jest, nasze już jest choć boli.

Co nam zostało z tych lat miłości pierwszej
Zeschnięte liście i kwiat w tomiku wierszy
Wspomnienia czułe i szept i jasne łzy co nie schną
I anioł smutku co wszedł i tylko westchnął.




Irena Santor

external image 15f2fe52386093854d525370ea1c2be6.jpg
external image Top.jpg


She was born in 1934 in Papów Biskupi. Her family name was Wiśniewska. Her talent was noticed by primary school teachers who encouraged her to improve her skills. She started singing as a solist in the band Mazowsze in 1951, where she met her husband, Stanisław Santor. She gave her first public performance with Mazowsze in 1959 during the 50th anniversary of Zgaduj Zgadula Programme in the concert hall in Warszawa. She performed in the Syrena Theatre and Ateneum Theatre. She was choosen the most popular singer of the Polish community in the USA in the 1970s. She stopped her music career in the 1990s but she is still active, taking part in TV programmes and being a member of the Music Society.



The lyrics:

Już nie ma dzikich plaż

Puste plaże Juraty, zasnęły kosze już
Tylko facet zawiany, podpiera nosem słup
Szarą płachtę gazety, unosi w górę wiatr
Dzisiaj nikt nie odczyta, co nam donosił świat

Serce gryzie nostalgia, a dusze ścina lód
W radiu śpiewa Mahalia, swój czarny smętny blues
Hotel wolnych pokoi, w recepcji pająk śpi
W torby wkładam powoli, okruchy tamtych dni

Już nie ma dzikich plaż,
Na których zbierałam bursztyny,
Gdy z psem do ciebie szłam
A mewy ósemki kreśliły, kreśliły
Już nie ma dzikich plaż
I gwarnej kafejki przy molo
Nie jedna znikła twarz
I wielu przegrało swą młodość, swą młodość

Wsiadam w pociąg powrotny, ocieram jedną łzę
Ludzie są samotni, czy tego chcą czy nie
Patrzę w oczy jesieni, nad morzem stada chmur
Pejzaż mojej nadziei, umyka mi z pod kół

Serce gryzie nostalgia a dusze ścina lód
W radiu śpiewa Mahalia, swój czarny smętny blues
Hotel wolnych pokoi, w recepcji pająk śpi
W torby wkładam powoli, okruchy tamtych dni

Już nie ma dzikich plaż,
Na których zbierałam bursztyny,
Gdy z psem do ciebie szłam
A mewy ósemki kreśliły, kreśliły
Już nie ma dzikich plaż
I gwarnej kafejki przy molo
Nie jedna znikła twarz
I wielu przegrało swą młodość, swą młodość

Już nie ma dzikich plaż
Starego sprzedawcy pamiątek
I tylko w szumie traw znajduję ten cichy zakątek, zakątek
Już nie ma dzikich plaż
Na których zbierałam bursztyny
Gdy z psem do ciebie szłam
A mewy ósemki kreśliły, kreśliły

Już nie ma dzikich plaż
I gwarnej kafejki przy molo (wyciszenie)
Nie jedna znikła twarz (jeszcze ciszej)
I wielu przegrało swą młodość, swą młodość (koniec fonii)




Manaam


external image Maanam.jpg
external image maanam3.jpg

At the beginning, the band was created by two guitarists, Marek Jackowski and Milo Kurtis, and in 1975 they performed with a name M-a-M. The following year, Kora, Marek Jackowski's wife and John Porter joined the band and Kurtis left it. The name fo the band was changed into Maanam. In 1979 the members of the band changed again, and finally the band consisted of five members: Marek and Kora Jackowski, the guitarist Ryszard Olesiński, the bass player Krzyszkot Olesiński and the drums player Ryszard Kupidura. Since then all the music was composed by Marek Jackowski while Kora wrote the lyrics. Maanam started being famous in Poland after the Music Festival in Opole in 1980 during which they performed "Boskie Buenos" and "Żądza pieniądza". Not long time after that event the band recorded their first CD entitled "Maanam". The band had an attempt to gain international fame, recording two versions of their third album "Nocny patrol"/"Night Patrol", one in Polish and another one in English. The band became successful mostly in Germany and the Netherlands. After several years of hard work and due to personal issues, the band decided to split at the beginning of the 1980s. Kora and Marek divorced. In 1986 Maanam recorded the CD that was supposed to be the last one of the band. Maanam, however, came back on stage in 1991, publishing six more albums.


The lyrics

Boskie Buenos


Serdecznie witam panie dziennikarzu
Zanim opowiem panu o swych planach
Na imię mam Gladys del Carmen
La Torullo Gladys Semiramis


Chcę jeszcze raz pojechać do Europy
Lub jeszcze dalej do Buenos Aires
Więcej się można nauczyć podróżując
Podróżować, podróżować jest bosko


Ciągle pan pyta co sądzę o mężczyznach
Ach proszę pana jaki pan jest ciekawski
Naturalnie myślę o mężczyznach
Ale teraz muszę jechać do Buenos Aires


Kiedy wybrali mnie syreną morza
Zaprosili mnie do pierwszej klasy
Częstowali mnie szampanem
Ja uwielbiam szampana w Buenos Aires


Buenos Aires /x4

Dalej pan pyta czy wierzę w astrologię
Chiromancje i horoskopy
Wszystkie inne sprawy czarowników
Oraz tego co się tyczy ciał astralnych


Więc co się tyczy astrologii
Oraz powiedzmy ciał astralnych
Planety Jowisz i innych obiektów
Oczarowują mnie,
lecz przede wszystkim w Buenos Aires


Tymczasem żegnam panie dziennikarzu
I niech pan nie zapomni przesłać
Stu egzemplarzy gazety z wywiadem
Podaruję panu zdjęcie z autografem


Chcę jeszcze raz pojechać do Europy
Lub jeszcze dalej do Buenos Aires
Więcej się można nauczyć podróżując
Podróżować, podróżować jest bosko


Buenos Aires /x4



Irena Jarocka


external image irena_jarocka_640x0_rozmiar-niestandardowy.jpg
external image images?q=tbn:ANd9GcQfWDgeS0YXFFugDMqDo7zDsqf-y-qr_pa3tqhPnbX15DgWU0Xi

She was born in 1946 in Srebrna Góra and died in 2012. She graduated Musical High School. Her singing teacher was
Halina Mickiewiczówna. Jarocka participated in amateur singing competitions and worked with Flotylla, the navy band. In 1966 she debuted in Rudy Kot Club in Gdańsk and first participated in the Music Festival in Opole. She also performed at the Music Festival in Sopot. She recorded albums for the Philips label and performed in concerts with Michel Sardou, Enrico Macias, Charles Aznavour, and Mireille Mathieu. She has sung in concerts within Poland and in Germany, former Czechoslovakia, Bulgaria, Switzerland, Italy, Portugal, Luxembourg, Australia and France, and for Polish communities in the USA and Canada. Jarocka has worked with Polanie,Czerwone Gitary, Budka Suflera, and Exodus. Between 1969 and 1973 she lived in Paris on a scholarship, studying at Le Petit Conservatoire de la Chanson. In 1990, she emigrated to the United States of America. Unexpectedly diagnosed with brain cancer she died on the 21st of January 2012 in Warsaw.



The lyrics:

A kiedy już przyjdzie czas, pełne po brzegi są kawiarenki.
Pod okna ich, pełne gwiazd,
gdzieś w zakamarki wielkich miast ciągnie nas.

Kawiarenki, na, na, na, kawiarenki na, na, na
Małe tak, że zaledwieś wszedł, zniżasz głos aż po szept.
Mimochodem, kamien w wodę,
wpadnie coś z bardzo wielkich spraw
w czarną toń małych kaw.
Kawiarenki na, na, na, kawiarenki na, na, na
Z cienia w pół i ze światła w pół ty i ja, i nasz stół
Za witrażem szklanych marzeń ledwo świat
poznajemy już, choć jest tuż.

Miejsc wkoło nas coraz mniej,
już dymi z okien złotym obłokiem
I barman już woła:
"Hej ! Już kawiarenka rusza w rejs, wielki rejs"

Kawiarenki na, na, na kawiarenki na, na, na
Stolik nasz w nieważkości lamp krąży tu, krąży tam.
Filiżanki - białe ptaki -lecą wprost w kolorowy dym,
płyną w nim, giną w nim.
Pan i pani zaszeptani, któż to wie, gdzie naprawdę są,
ona z nim i on z nią.
Kawiarenki, kawiarenki,
porwą gdzieś w siódme niebo aż stolik nasz.





back